niedziela, 12 lutego 2012

Już nie urlop

Była Polska. Był urlop. Kilka rzeczy było dobrych, kilka złych. naprawdę ciężko się wraca po prawie pół roku do świata, który pod naszą nieobecność toczył się swoim tempem.
W domu niewiele się zmieniło. Nawet moje ja w domu nie zmieniło się zbytnio. Od czasu mojego wyjazdu napadało tylko sporo śniegu a i powietrze było jakby chłodniejsze. Rodzice się starzeją. Mój chrześniak dorasta. Wszyscy starają się jakoś utrzymać na finansowym morzu. Jak było biednie tak i teraz nie jest bogato.

Tydzień w Olsztynie w jakiś sposób spieprzyłem. Teoretycznie wszystkie punkty zostały osiągniętę, ale wiem że mogłem zrobić więcej. Czasem można być jednak tylko obserwatorem. Ot ta po prostu obserwować ludzi słuchać ich , zgadzać się z nimi i być zarazem tak mentalnie od tego daleko, że człowiek nie wie nawet co odpowiedzieć.
Teraz jest Haga. Znowu jest bezruch. I kolejne 3 tygodnie. Tym razem już nie urlop.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz