niedziela, 15 stycznia 2012
Byłoby to Stronger Kanye Westa
Powinienem uznać to za motto. Śpiewać cały czas. Wierzyć w to. Jestem jednym wielkim oczekiwaniem na urlop. Oczekiwaniem na sjestę, kiełbasę i narkotyki. Na wszystko co będzie nie jutro nie pojutrze a niedługo. Póki co odstawiłem Holandie na bok Nie myślę o niej. Byłem dzisiaj nad morzem. Morze było ładne. Chciałbym jeszcze zobaczyć Delft. Zobaczyć Amsterdam . Wiem że tutaj byłoby mi łatwiej. Łatwiej kupić jogurt i mieszkanie. Jednak zawsze będzie istniało jakieś tam. Jakieś tam gdzie powinienem już być dawno. Jakieś tam gdzie jest wszystko co dla mnie najważniejsze.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz